Krótka odpowiedź
Psychoterapeuta zwykle nie mówi pacjentowi, co powinien zrobić, ponieważ celem psychoterapii nie jest podejmowanie decyzji za niego. Zamiast dawać gotowe rozwiązania, pomaga lepiej zrozumieć własne emocje, potrzeby, obawy i sposoby reagowania, tak aby pacjent mógł podejmować decyzje bardziej świadomie i zgodnie ze sobą.
Są jednak sytuacje, w których psychoterapeuta może być bardziej bezpośredni i zasugerować konkretne działanie. Dotyczy to przede wszystkim sytuacji związanych z bezpieczeństwem pacjenta lub innych osób, na przykład przemocy domowej.
Rozwinięcie
Przychodząc na psychoterapię z trudną sytuacją, można oczekiwać, że terapeuta powie wprost: „zrób to”, „odejdź z tej relacji”, „zmień pracę” albo „porozmawiaj z nim w taki sposób”. Brak takiej odpowiedzi czasami może być odbierany jako unikanie odpowiedzialności albo brak konkretnej pomocy. W psychoterapii chodzi jednak o coś innego. Psychoterapeuta nie zna życia pacjenta lepiej niż on sam i nie może wiedzieć, która decyzja będzie dla niego najlepsza. Może natomiast pomóc przyjrzeć się temu, dlaczego podjęcie decyzji jest trudne, czego pacjent się obawia, czego potrzebuje oraz jakie znaczenie mają dla niego poszczególne możliwości.
Czasami problemem nie jest bowiem brak wiedzy o tym, co można zrobić. Pacjent może nawet dobrze wiedzieć, jakie rozwiązanie wydaje się rozsądne, a mimo to nie być w stanie go wybrać. Wtedy ważne staje się zrozumienie tego, co go powstrzymuje i dlaczego podobne trudności pojawiają się również w innych sytuacjach lub relacjach.
W psychoterapii psychodynamicznej terapeuta może zwracać uwagę na powtarzające się sposoby myślenia, przeżywania i budowania relacji. Może zadawać pytania, dzielić się swoimi spostrzeżeniami lub proponować określone rozumienie tego, co dzieje się z pacjentem. Nie oznacza to jednak, że pozostaje całkowicie bierny, jego zadaniem jest pomagać pacjentowi lepiej rozumieć siebie, a nie kierować jego życiem.
Nie oznacza to również, że psychoterapeuta nigdy nie może powiedzieć pacjentowi, co powinien zrobić. Zdarzają się sytuacje, w których terapeuta staje się bardziej dyrektywny, szczególnie gdy chodzi o bezpieczeństwo. Przykładem może być przemoc domowa, kiedy pozostawienie pacjenta wyłącznie z pytaniem „co chciałbyś zrobić?” nie zawsze byłoby wystarczającą formą pomocy. Są to jednak raczej wyjątki niż typowy sposób pracy psychoterapeuty.
Gotowa rada może czasami przynieść chwilową ulgę, ale niekoniecznie pomaga zrozumieć źródło trudności. Jeśli natomiast pacjent zaczyna rozpoznawać własne potrzeby, konflikty wewnętrzne i powtarzające się schematy, z czasem łatwiej jest mu samodzielnie podejmować decyzje, również wtedy, gdy psychoterapeuty nie ma obok. Dlatego brak prostego „powinieneś zrobić…” nie oznacza, że terapeuta nie pomaga, często właśnie wspólne dochodzenie do tego, czego pacjent naprawdę chce i dlaczego tak trudno mu to wybrać, jest istotną częścią psychoterapii.