Krótka odpowiedź
Nie musisz przychodzić na sesję z przygotowanym tematem. W psychoterapii psychodynamicznej rozmowę zwykle rozpoczyna pacjent, mówiąc o tym, co jako pierwsze przychodzi mu do głowy: o wydarzeniu z ostatnich dni, uczuciu, wspomnieniu, śnie albo pozornie błahej myśli. Możesz również powiedzieć wprost, że nie wiesz, o czym mówić. Sama ta trudność może stać się początkiem rozmowy.
Rozwinięcie
Wiele osób zakłada, że przed sesją powinno przygotować ważny temat albo opowiedzieć o czymś szczególnym. Gdy nic takiego nie przychodzi do głowy, może pojawić się napięcie, zakłopotanie lub obawa, że sesja zostanie zmarnowana. W psychoterapii nie musisz jednak przedstawiać uporządkowanej relacji z ostatniego tygodnia ani przychodzić z listą problemów.
W psychoterapii psychodynamicznej sesję zwykle rozpoczyna pacjent. Po wejściu do gabinetu psychoterapeuta pozostawia ci przestrzeń, abyś jako pierwszy powiedział o tym, co przychodzi ci do głowy. Nie musi to być temat szczególnie ważny ani bezpośrednio związany z terapią.
Możesz zacząć od rozmowy, do której wracasz myślami, uczucia towarzyszącego ci przez ostatnie dni, snu, wspomnienia albo czegoś, co wydarzyło się tuż przed spotkaniem. Punktem wyjścia może być również pierwsze skojarzenie, nawet jeśli wydaje się błahe, przypadkowe lub niepasujące do terapii. To, od czego spontanicznie zaczynasz sesję, pozwala zobaczyć, co w danym momencie jest najbardziej obecne w twoim przeżywaniu.
Możesz także zacząć od prostego zdania: „Dzisiaj nie wiem, o czym mówić”, „Mam pustkę w głowie” albo „Wydaje mi się, że nic ważnego się nie wydarzyło”. Nie oznacza to, że źle uczestniczysz w terapii. Psychoterapeuta może pomóc ci zatrzymać się przy tej sytuacji i wspólnie zastanowić się nad tym, co dzieje się w danym momencie.
Pustka w głowie może mieć różne przyczyny. Niekiedy wynika po prostu ze zmęczenia, napięcia albo braku wyraźnego tematu. Innym razem może pojawić się, gdy zbliżasz się do czegoś trudnego, wstydliwego lub jeszcze niejasnego. Możesz także obawiać się, że to, co powiesz, zostanie uznane za nieważne albo rozczaruje psychoterapeutę.
Nie należy jednak z góry zakładać, że każdy brak tematu ma ukryte, głębokie znaczenie. Znaczenie takiej sytuacji można rozumieć dopiero w kontekście konkretnej osoby i tego, co dzieje się podczas spotkania.
Warto również zwrócić uwagę na to, co dzieje się w relacji z psychoterapeutą. Być może trudno ci mówić, ponieważ czujesz skrępowanie, niezrozumienie, rozczarowanie poprzednią sesją albo obawiasz się jego reakcji. Wtedy pozorny brak tematu może być związany właśnie z tym, co dzieje się między wami.
Zdarza się także, że masz wiele myśli, ale żadna nie wydaje się wystarczająco ważna. Odrzucasz kolejne tematy jako zbyt błahe, chaotyczne albo niepasujące do terapii. Tymczasem drobne wydarzenie, przypadkowe wspomnienie, irytacja czy myśl pojawiająca się tuż przed sesją mogą okazać się dobrym początkiem rozmowy.
Sposób prowadzenia sesji nie zawsze wygląda tak samo. Czasami psychoterapeuta pozostawi więcej przestrzeni, abyś mógł sam zauważyć pojawiające się myśli i uczucia. Innym razem będzie bardziej aktywny, zada pytanie dotyczące ostatnich dni, samopoczucia albo czegoś, co pojawiło się na poprzednim spotkaniu. Jego aktywność zależy od twoich potrzeb i od tego, co dzieje się podczas sesji.
Dla jednej osoby chwila ciszy może być pomocna i pozwolić lepiej dostrzec własne myśli. Dla innej może być źródłem silnego napięcia i wtedy potrzebne będzie większe wsparcie. Cisza nie jest więc celem samym w sobie ani sztywną zasadą.
Jeżeli brak tematu lub trudność w rozpoczynaniu sesji powtarzają się często i zaczynają cię niepokoić, warto powiedzieć o tym psychoterapeucie. Możesz opowiedzieć, że przed spotkaniami próbujesz wymyślać tematy, czujesz presję, aby powiedzieć coś ważnego, albo trudno ci korzystać z sesji bez wyraźnego kierunku. Wspólne przyjrzenie się temu może pomóc lepiej zrozumieć, czego potrzebujesz podczas terapii.
Brak przygotowanego tematu nie oznacza, że nie masz niczego do wniesienia. Czasami wartościowa rozmowa zaczyna się właśnie od prostego zdania: „Dzisiaj nie wiem, o czym mam mówić”.