Krótka odpowiedź
W psychoterapii psychodynamicznej spotkania odbywają się zwykle raz lub dwa razy w tygodniu, w stałym terminie. Regularność nie jest wyłącznie kwestią organizacyjną tylko pomaga zachować ciągłość pracy, budować relację terapeutyczną i stopniowo rozumieć to, co pojawia się między kolejnymi sesjami. Spotkania dwa razy w tygodniu często pozwalają pracować intensywniej i mogą sprzyjać szybszym i bardziej pogłębionym zmianom.
Rozwinięcie
Wiele osób zastanawia się, czy na psychoterapię rzeczywiście trzeba przychodzić, co tydzień lub dwa razy w tygodniu. Cotygodniowe i częstsze spotkania mogą wydawać się dużym zobowiązaniem czasowym i finansowym, szczególnie gdy samopoczucie chwilowo się poprawia albo w danym tygodniu nie wydarzyło się nic, co wydawałoby się warte omówienia.
W psychoterapii psychodynamicznej regularny rytm spotkań jest jednak istotną częścią procesu. Sesje odbywają się zazwyczaj raz lub dwa razy w tygodniu. Częstotliwość ustala się podczas konsultacji i zależy ona między innymi od rodzaju trudności, sposobu funkcjonowania pacjenta oraz proponowanej formy pracy.
Psychoterapia nie polega wyłącznie na omawianiu bieżących wydarzeń jej celem jest również stopniowe rozumienie powtarzających się sposobów przeżywania, budowania relacji i reagowania na trudne sytuacje. Do takiej pracy potrzebna jest ciągłość gdy między spotkaniami upływa dużo czasu, część sesji może być przeznaczana na ponowne odtwarzanie kontekstu, a rozwijanie tematów rozpoczętych wcześniej staje się trudniejsze.
Regularność pomaga także zauważać to, co dzieje się pomiędzy sesjami. Znaczenie mogą mieć nie tylko ważne wydarzenia, ale również myśli o psychoterapii, uczucia wobec psychoterapeuty, niechęć do przyjścia, ulga po spotkaniu czy tematy, które pojawiły się dopiero kilka dni później. Cotygodniowy rytm pozwala do nich wracać, zanim zostaną przykryte kolejnymi doświadczeniami.
Stały termin tworzy przewidywalne miejsce przeznaczone na psychoterapię. Nie trzeba za każdym razem podejmować decyzji, czy w danym tygodniu problemy są wystarczająco poważne, aby umówić spotkanie. Sesja odbywa się niezależnie od tego, czy tydzień był szczególnie trudny, spokojny, czy pozornie nie wydarzyło się nic istotnego.
To ważne, ponieważ chęć przyjścia na psychoterapię może zmieniać się wraz z samopoczuciem. W kryzysie potrzeba rozmowy bywa wyraźna, kiedy napięcie chwilowo opada, łatwo uznać, że dalsze spotkania nie są już potrzebne. Tymczasem spokojniejsze okresy mogą pozwalać przyglądać się trudnościom bez presji natychmiastowego szukania ulgi.
Zdarza się również, że największa niechęć do przyjścia pojawia się właśnie wtedy, gdy podczas psychoterapii dzieje się coś ważnego. Możesz czuć złość na psychoterapeutę, wstydzić się tego, o czym była mowa, obawiać się powrotu do trudnego tematu albo mieć ochotę wycofać się z relacji. W takiej sytuacji przyjście na sesję i powiedzenie wprost, że nie chciało się dzisiaj przychodzić, może okazać się szczególnie wartościowe.
Nie każda niechęć musi mieć głębokie znaczenie. Można być zmęczonym, zajętym albo po prostu nie mieć ochoty na kolejne zobowiązanie. Warto jednak nie podejmować decyzji o odwołaniu spotkania automatycznie i porozmawiać o swojej niechęci podczas sesji. To, że nie chce się iść na spotkanie, samo może stać się ważnym tematem rozmowy.
Spotkania umawiane wyłącznie „w razie potrzeby” pełnią zwykle inną funkcję niż regularna psychoterapia. Mogą być pomocnymi konsultacjami lub formą doraźnego wsparcia, ale trudniej wtedy zbudować ciągły proces, w którym można obserwować zmiany zachodzące przez dłuższy czas. W psychoterapii psychodynamicznej ważna część pracy rozwija się stopniowo w relacji z psychoterapeutą, dlatego wymaga ona pewnej stałości.
Dla części pacjentów odpowiednie są dwa spotkania w tygodniu – krótsza przerwa między sesjami ułatwia pozostawanie w kontakcie z przeżywanymi emocjami, kontynuowanie rozpoczętych tematów i dokładniejsze przyglądanie się temu, co dzieje się w relacji terapeutycznej. Częstsze spotkania mogą dzięki temu sprzyjać bardziej intensywnej i pogłębionej pracy, a także szybszemu pojawianiu się zmian.
Nie oznacza to jednak, że dwa spotkania będą odpowiednie dla każdej osoby. Częstotliwość powinna wynikać z potrzeb pacjenta, rodzaju jego trudności oraz wspólnego rozumienia procesu. Dwa spotkania nie są po prostu „większą dawką” tej samej terapii a mogą tworzyć bardziej intensywny sposób pracy.
Trudności finansowe związane z regularnymi spotkaniami nie są tematem, którego trzeba unikać. Warto powiedzieć o nich wprost, ponieważ mogą mieć znaczenie dla dalszych ustaleń.
Regularne przychodzenie nie oznacza, że każda sesja będzie intensywna albo przyniesie wyraźne odkrycie. Niektóre spotkania mogą wydawać się spokojne, powtarzalne lub mniej znaczące. Psychoterapia jest jednak procesem, którego efektów nie zawsze można oceniać na podstawie pojedynczej sesji. Znaczenie wielu rozmów staje się widoczne dopiero po pewnym czasie.
Na pytanie, czy na psychoterapię trzeba chodzić co tydzień, nie ma jednej odpowiedzi odnoszącej się do wszystkich form pomocy. W psychoterapii psychodynamicznej cotygodniowe spotkania są podstawowym rytmem pracy, a w części procesów korzystniejsze mogą być sesje dwa razy w tygodniu. Ustalona częstotliwość staje się częścią wspólnie uzgodnionego sposobu pracy, a nie jedynie propozycją na te tygodnie, w których pojawia się pilna potrzeba rozmowy.