Krótka odpowiedź
Nie, w psychoterapii nie musisz od razu opowiadać o wszystkich wydarzeniach ze swojego życia ani poruszać tematów, na które nie jesteś gotowy. W psychoterapii psychodynamicznej zachęca się jednak, aby na ile to możliwe, mówić o tym, co pojawia się w głowie podczas sesji. Mogą to być nie tylko ważne wspomnienia czy problemy, ale także przelotne myśli, skojarzenia, obrazy, fantazje czy pozornie nieistotne uwagi. Czasem właśnie one okazują się ważne dla zrozumienia tego, co dzieje się z pacjentem.
Rozwinięcie
Psychoterapia nie jest przesłuchaniem ani spowiedzią. Psychoterapeuta nie oczekuje, że podczas pierwszych spotkań opowiesz całą historię swojego życia albo ujawnisz wszystkie najbardziej osobiste doświadczenia. Niektóre rzeczy łatwo powiedzieć od razu, inne wymagają czasu i większego poczucia bezpieczeństwa w relacji z terapeutą. Możesz też wiedzieć, że istnieje jakiś temat, o którym na razie nie chcesz mówić. Samo to może później stać się przedmiotem wspólnego zastanawiania się.
W psychoterapii psychodynamicznej ważna jest natomiast próba możliwie swobodnego mówienia o tym, co pojawia się w danym momencie w głowie. Nie chodzi wyłącznie o opowiadanie swojej historii czy odpowiadanie na pytania psychoterapeuty. Znaczenie mogą mieć również luźne skojarzenia, nagłe wspomnienia, obrazy, fantazje, myśli o innych osobach, o terapeucie, o samym spotkaniu, a nawet rzeczy, które wydają się zupełnie niezwiązane z tematem rozmowy.
Pacjent może na przykład w trakcie rozmowy nagle pomyśleć o czymś pozornie banalnym, przypomnieć sobie fragment filmu, zauważyć jakąś myśl dotyczącą terapeuty albo poczuć potrzebę zmiany tematu. Z perspektywy psychoterapii psychodynamicznej takie momenty nie muszą być przypadkowe. Czasem pomagają lepiej zrozumieć emocje, konflikty czy sposób reagowania pacjenta.
Nie oznacza to, że trzeba wypowiadać każdą myśl bez wyjątku albo zmuszać się do mówienia o czymś, co w danym momencie jest zbyt trudne. Ważne jest raczej, aby zauważać, co pojawia się w umyśle, i jeśli to możliwe, wnosić to do rozmowy, zamiast od razu uznawać za nieważne, głupie czy „nie na temat”. Znaczenie może mieć również samo to, dlaczego czegoś nie chce się powiedzieć, czasem wiąże się to ze wstydem, obawą przed oceną, lękiem przed niezrozumieniem albo poczuciem, że pewnych rzeczy nie wypada mówić. Takie reakcje także mogą być ważnym materiałem do pracy.
Dlatego w psychoterapii nie chodzi o to, aby opowiedzieć terapeucie absolutnie wszystko ze swojego życia. Bardziej chodzi o to, aby z czasem coraz swobodniej mówić o tym, co rzeczywiście pojawia się w myślach i uczuciach, także wtedy, gdy początkowo wydaje się to błahe, przypadkowe albo niezwiązane z tematem rozmowy.