Jak kończy się psychoterapia?

Krótka odpowiedź

Najlepszym momentem na zakończenie psychoterapii jest zwykle sytuacja, w której zarówno pacjent, jak i psychoterapeuta uznają, że najważniejsze cele zostały osiągnięte, a dalsze regularne spotkania nie są już potrzebne. Psychoterapii zazwyczaj nie kończy się podczas jednej sesji. Jest to osobny etap procesu, który w krótszej psychoterapii może trwać około miesiąca, a po kilkuletniej pracy nawet kilka miesięcy.

Rozwinięcie

Zakończenie psychoterapii nie polega zwykle na podjęciu nagłej decyzji i odbyciu ostatniego spotkania. Jest osobnym etapem procesu, podczas którego pacjent i psychoterapeuta mogą podsumować wspólną pracę, przyjrzeć się osiągniętym zmianom oraz omówić uczucia i obawy związane z rozstaniem.

Najbardziej naturalnym momentem na rozpoczęcie kończenia psychoterapii jest zazwyczaj sytuacja, w której pacjent i psychoterapeuta są zgodni, że jej najważniejsze cele zostały osiągnięte, a dalsze regularne spotkania nie są już konieczne. Nie oznacza to, że wszystkie problemy zniknęły i że pacjent nigdy więcej nie będzie przeżywał lęku, smutku, złości czy trudności w relacjach.

Znaczenie ma raczej to, czy pacjent lepiej rozumie siebie, potrafi rozpoznawać własne emocje, inaczej reaguje w ważnych sytuacjach i w większym stopniu samodzielnie korzysta ze zmian wypracowanych podczas psychoterapii.

Pacjent i psychoterapeuta nie zawsze dochodzą do wniosku o zakończeniu w tym samym czasie. Różnica zdań nie musi oznaczać, że jedna z osób błędnie ocenia sytuację. Może natomiast stać się ważnym tematem rozmowy i pomóc lepiej zrozumieć, co dla pacjenta oznacza zakończenie psychoterapii.

Zdarza się, że psychoterapeuta widzi, iż cele zostały osiągnięte, i proponuje rozpoczęcie kończenia, podczas gdy pacjent nadal chce przychodzić. Powodem nie zawsze jest potrzeba dalszej pracy nad trudnościami, z którymi zgłosił się na psychoterapię. Pacjent może obawiać się, jak poradzi sobie bez psychoterapeuty, regularnych spotkań i poczucia, że ma w życiu stałe miejsce przeznaczone tylko dla siebie.

Taka obawa jest zrozumiała, szczególnie po długiej psychoterapii i zbudowaniu ważnej relacji. Może być jednocześnie jednym z tematów końcowego etapu pracy. Pacjent ma wtedy możliwość przyjrzenia się swojemu lękowi, zastanowienia się, na ile potrafi samodzielnie korzystać z osiągniętych zmian, oraz stopniowego przygotowania się do funkcjonowania bez regularnego kontaktu z psychoterapeutą.

Możliwa jest również sytuacja odwrotna: pacjent chce zakończyć psychoterapię, a psychoterapeuta uważa, że część ważnych celów nie została jeszcze osiągnięta. Chęć odejścia może wynikać z rzeczywistej poprawy, ale może też wiązać się z rozczarowaniem, złością na psychoterapeutę, lękiem przed większą bliskością albo pojawieniem się szczególnie trudnego tematu.

Dlatego zamiar zakończenia warto wnieść na sesję, zamiast po prostu przestać przychodzić. Rozmowa o powodach tej decyzji nie oznacza, że pacjent zostanie zmuszony do pozostania w psychoterapii. Pozwala natomiast lepiej zrozumieć, co dzieje się w danym momencie i z czego wynika potrzeba zakończenia spotkań.

Samo zakończenie psychoterapii nie odbywa się zazwyczaj podczas jednej sesji. W krótszej psychoterapii etap ten może trwać około miesiąca a przy pracy trwającej kilka lat zakończenie może być omawiane przez kilka miesięcy.

Długość tego okresu zależy między innymi od czasu trwania psychoterapii, częstotliwości spotkań, znaczenia relacji terapeutycznej oraz sposobu, w jaki pacjent przeżywa rozstania. Nie chodzi o sztuczne przedłużanie psychoterapii, lecz o to, aby zakończenie nie było nagłym zerwaniem ważnej relacji i mogło zostać świadomie przeżyte.

W końcowym etapie można wrócić do powodów rozpoczęcia psychoterapii, przypomnieć sobie najważniejsze momenty wspólnej pracy oraz zobaczyć, co się zmieniło, a co może nadal wymagać uwagi. Można również rozmawiać o obawach dotyczących przyszłości i o tym, jak pacjent wyobraża sobie radzenie sobie bez regularnych sesji.

Kończenie psychoterapii może wywoływać ulgę i satysfakcję, ale również smutek, niepewność, złość, lęk przed utratą ważnej relacji albo obawę, czy uda się poradzić sobie bez regularnych spotkań. Uczucia te nie muszą świadczyć o tym, że pacjent nie jest gotowy do zakończenia. Mogą być naturalną reakcją na zamykanie ważnego etapu życia.

Dobrze przeprowadzone zakończenie daje możliwość nie tylko pożegnania się z psychoterapeutą, ale również zobaczenia, że pacjent może korzystać z tego, co zostało wypracowane, już bez jego regularnej obecności. Doświadczenie świadomego rozstania, podczas którego można nazwać to, co było ważne, i zakończyć relację poprzez rozmowę, a nie nagłe zerwanie kontaktu, samo w sobie bywa istotną częścią psychoterapii.

Przewijanie do góry